skip to main
|
skip to sidebar
plastelinowe historie
piątek
Innym razem, co by przy temacie toalet pozostać, tośmy do Częstochowy pojechali. Z klasą. Na pielgrzymkę. Autokarem. I tam był taki szalet publiczny, nieopodal parkingu, na którym te wszystkie autosany-jelcze parkowały.
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Plastelinowa historia jest
O mnie
plastelinowy
Piszcie maile na: plastelinowy@o2.pl
Wyświetl mój pełny profil