sobota

- Teraz mieszkam trzy kilometry od Zakroczymia, w Ozorkach. Trochę tu dalej, na Aleje. I wstaję wcześniej. Piąta zero osiem, pekaes mam z rynku. Wcześniej kłus przez pole. A później to już ... - Michaś spojrzał na czerwieniącą się twarz Świerszczaka, ale kontynuował - później to już dwie godzinki, najczęściej pośpię. I Warszawa Wschodnia. "Wschodnia wita. Wschodnią wita elita", heh.